Pogrzeb na Teneryfie

Z pewnością takie sytuacje nie zdarzają się często w naszym polskim społeczeństwie by ktoś na pogrzeb wykupywał bilety lotnicze na Teneryfę.

Polacy są bardzo rodzinni i osiadają z reguły w kraju, blisko rodziny. Oczywiście wraz z postępem cywilizacji, z możliwością łatwiejszego przemieszczania się po świecie i lepszym wykształceniem, ludzie coraz częściej swoją karierę zdobywają w innych państwach, ba, na innych kontynentach. W moim przypadku było trochę inaczej. Moja mama zakochała się w Hiszpanie będąc na wakacjach w tamtych okolicach – oczywiście z wzajemnością. Było to na tyle silne uczucie, że mój tata przybył za mamą do Polski. Tu się pobrali i osiedlili i urodziłam im się ja, no i mój brat. Cała jego rodzina natomiast została w swoim kraju i jeździliśmy tam raz, dwa razy w roku, w zależności od ilości wolnego czasu. Niestety 2 dni temu zmarła mi babcia ze strony taty i musieliśmy polecieć tam jak najszybciej by się pożegnać. Sprawdziłam najbliższe loty na Teneryfę, spakowaliśmy się i wyruszyliśmy. Stęskniłam się za tymi stronami i było mi smutno kiedy myślałam z jakiego powodu tu jestem. Nigdy nie miałam okazji by poznać babcię tak samo dobrze jak tą w Polsce, właśnie ze względu na dzielącą nas odległość. Starałam się tam przybywać najczęściej jak tylko mogłam ale szkoła a potem studia skutecznie mi to uniemożliwiały. Nadrabialiśmy to telefonami (i jak wujek opanował obsługę komputera to rozmawialiśmy również przez Skype’a). Cały pogrzeb był dosyć smutny, zjechała się cała rodzina i po ceremonii nie było stypy jak tu nas w zwyczaju się robi więc po prostu wróciliśmy do domu wujka gdzie nocowaliśmy. Spędziliśmy tam jeszcze kilka dni i niestety trzeba było wracać do domu. Ale obiecaliśmy sobie, że będziemy tam częściej przyjeżdżać bądź spotkania urządzać w Polsce. Kiedy pakowaliśmy się już do samolotu zadzwoniłam do mojej przyjaciółki, żeby sprawdziła przyloty z Teneryfy i odebrała nas z lotniska bo w ten dzień miał się odbyć strajk taksówkarzy i nie mieliśmy za bardzo jak wrócić do domu. Dobrze jest mieć kogoś, na kim można polegać w każdej sytuacji. Mieliśmy szczęście i w ostatniej chwili załapaliśmy się jeszcze na samolot, ponieważ dwie godziny później wyloty z Teneryfy zostały odwołane z powodu chmury pyłu nad Europą. A może był to znak, że mieliśmy jeszcze zostać? Teraz niestety to już trochę za późno, ale na pewno w najbliższym czasie tam wrócimy.

Tomasz Kamiński

© 2008 Dobry Portal - prawda bez retuszu | Joomla Template by vonfio.de